Category Archives: Miłość

Wiersze o różnego rodzaju miłości

*** (W morzu Bożej miłości)

***

W morzu Bożej miłości
płyniemy dowolnym stylem,
wszystko jedno, czy kraulem,
żabką, czy też motylem.

Dopłyniemy do horyzontu,
gdzie morze się z niebem styka,
tam, gdzie pływak zmęczony
wieczne odpocznienie spotyka.

Możemy też lecieć ku niebu
na skrzydłach nadziei i wiary,
tam, gdzie nas Bóg obdarzy
swymi łaskami bez miary.

A więc w drogę…

 

Lublin, dnia 4 marca 2015.

Nocne rozmyślanie

O. Andrzej Kiejza OFMcap:

… tyle miłości ile tęsknoty
i tyle bliskości ile oddalenia

***

Kiedy tęsknota ogromnym bólem serce rozrywa,
ono do drugiego serca ciągle się wyrywa
– wracam do mojego najwierniejszego Przyjaciela,
który w głębi mej duszy stale przebywa,
jest bliżej mnie niż ja siebie,
a Jego miłości nigdy nie ubywa
i pływam w niej stale, będąc już w niebie,
choć jeszcze na ziemi…

Jak powietrze niezbędne dla każdego człowieka,
jak woda dla ryby, chociaż w dal ucieka,
tak dla duszy – miłość, którą ona oddycha
– Miłość, którą jest Bóg…

Lecz w życiu tak trudnym, wędrując z mozołem,
idźmy wciąż do przodu z podniesionym czołem,
przekraczając stale nadziei próg
– chociaż wciąż czyha na nas nasz wróg…

 

Lublin, dnia 6 lutego 2014

*** (Pamiętaj tu i teraz)

***

Pamiętaj tu i teraz i kiedyś będąc w niebie,
o Kościele w potrzebie,
o tym w dalekim świecie
i o tym, co blisko Ciebie
– pomagaj…

Pamiętaj o bliźnim, który jest w potrzebie,
pomagając u jak możesz
– myślą, słowem i uczynkiem,
no i modlitwą
– nie oszczędzaj siebie…

PS Sms-y: POMAGAM 72052 Caritas
RATUJĘ 72405 Pomoc Kościołowi w potrzebie

 

Lublin, dnia 16 listopada 2013
(NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia)

Pisane tęsknotą…

Gdybyś był ze mną,
rozgrzałbyś me serce,
co skute lodem nic nie czuje.
Rozgrzałbyś me dłonie,
co przestały marzyć,
że jeszcze kiedyś je ucałujesz.

Gdybyś był ze mną,
rozgrzałbyś mą duszę,
co ciągle przeżywa, bo Tobie jest wierną
– tęsknoty katusze.

A ja z tym na zawsze pogodzić się muszę
– że nie jesteś ze mną…

 

Lublin, dnia 3 lutego 2012.

 

Gdybyś był ze mną,
łzy byś moje otarł,
przytulił do serca jak za dawnych lat.
Potem poprowadził,
szlibyśmy we dwoje
Bożymi drogami przez ten dziwny świat.

Gdybyś był ze mną,
razem byśmy doszli,
dźwigając swe krzyże, do niebieskich bram.
Skłonili się w progu
w Trójcy Świętej Bogu
i w wiecznej radości pozostali tam.

Gdybyś był ze mną…

 

Lublin, dnia 23 kwietnia 2012.

 

Gdybyś był ze mną,
świat byłby piękniejszy,
niebo pogodniejsze,
piękniej śpiewał ptak.
I każdy dzień
wstawałby radośniejszy,
każdy posiłek miałby lepszy smak…

Gdybyś był ze mną…
Ale nie jesteś…

Mogę tylko marzyć
na jawie i w pięknych mych snach,
o tym, co jeszcze może się wydarzyć.
Na horyzoncie lśni nadziei blask.
Na naszą ziemię, w każdej czasu dobie,
Ojciec Niebieski zsyła morze łask…
Radujmy się…

 

Lublin, dnia 24 kwietnia 2012.

*** (Moja piosenka dla Ciebie)

***

To moja piosenka dla Ciebie
posłuchaj ją, jeżeli chcesz,
przywołam też gwiazdki na niebie
i Księżyc, co wspiera w potrzebie.

Piosenka o mojej tęsknocie,
o bólu, cierpieniu i łzach,
a śpiewam ją ciągle przy mojej robocie,
na jawie i w pięknych mych snach.

To moja piosenka…

W piosence też radość ukryta,
co drzemie na duszy mej dnie,
ta, którą codziennie mnie wita radośnie
Przyjaciel wspierając wciąż mnie.

To moja piosenka…

Przyjaciel nasz także ją słucha,
jest przy nas w dzień każdy i w noc.
On w serca wciąż nasze przelewa z radością
swe dary – swą miłość i moc.

To moja piosenka…

 

Lublin, dnia 26 stycznia 2012.
(na melodię „Piosenka o mojej Warszawie„)

*** (Prawdziwa miłość)

***

Prawdziwa miłość
sprząta i gotuje,
choć zmęczenie czuje,
go nie okazuje…

Prawdziwa miłość
zawsze uśmiechnięta
we dni powszednie,
niedziele i święta…

Prawdziwa miłość
nie żyje dla siebie
ale dla tego, kto właśnie w potrzebie
znajduje się obok…

Prawdziwa miłość
służy WIELKIEJ MIŁOŚCI
– w bliźnich…

 

Lublin, dnia 13 lipca 2011.

*** (Tak chciałabym)

***

Tak chciałabym
– nic nie mówić,
serce do serca Twego przytulić
i jak najdłużej tak trwać…

Tak chciałabym
-nic nie musieć,
skarby swej duszy szybko pozbierać
i wszystkie Tobie dać…

Tak chciałabym
– nic nie myśleć,
a słuchać tylko natchnień Bożych
– najwięcej dawać, najmniej brać…

 

Lublin, dnia 20 listopada 2007

Służyć miłości

W Twej szkole Boże różne są przedmioty,
uczysz mnie ciągle wiary, nadziei, miłości.
Jak doskonalić talenty i cnoty,
jak służyć Tobie – trwając w radości.

Jak służyć Miłości? Ty mnie uczysz stale.
Miłość – to Ty Boże. Więc jest wszechobecna.
Zasiana – kiełkuje i wzrasta wytrwale.
Ogarnia swym światłem wszechświata przestworze.

Jest cicha, cierpliwa, ukryta w głębinach
serc ludzkich – zasiana Twym miłosnym tchnieniem.
Służąc Tobie kochając – ją wzmacniać potrzeba,
by rosnąć dojrzała i sięgnęła nieba.

Naucz mnie mój Boże wciąż ją pielęgnować.
Jej służyć – Jej w drugim bliskim mi człowieku.
Zapomnieć o sobie i Jej ofiarować
wszystko – choć tak trudne jest służenie Tobie…

 

Lublin, dnia 31 lipca 2007

*** (Gdy nie wiem, co robić)

***

Gdy nie wiem, co robić, same trudności

mam wokół siebie,

gdy tylko mogę, z wielką ufnością

– radzę się Ciebie.

Gdy czuję smutek, wielką samotność

i pustkę wokół siebie,

po chwili wahań, gdy „jesteś dostępny”

– dzwonię do Ciebie.

 

Gdy sen nie nadchodzi, ciemno i cicho

i tylko wiatr drzewa kolebie,

proszę Anioła, by myśli mych kilka

– zaniósł prościutko do Ciebie.

A kiedy się znajdę, po trudach życia

w tak wymarzonym niebie

myślę, że dobry Święty Piotr znajdzie miejsce tam dla mnie

– bliziutko Ciebie…

Lublin, dnia 7 marca 2007.