Author Archives: admin

Bibliografia

  1. Kowal D. (1996). Bursztyny. Lublin: BiM & Co.

  2. Kowal D. (1996). Wybór wierszy. Lublin: BiM & Co.

  3. Hermaszewski M.H. (red.). (1997). A duch wieje kędy chce… (s.103-106). Lublin: [bw].

  4. Kowal D. (1997). Zanim opadnę… Lublin: BiM & Co.

  5. Kowal D. (1998). Mój Różaniec. Lublin: BiM & Co.

  6. Kowal D. (1998). Moja mała księga miasta I. Lublin: BiM & Co.

  7. Kowal D. (1999). Droga krzyżowa. Lublin: BiM & Co.

  8. Kowal D. (1999). W cieniu Krzyża. Lublin: BiM & Co.

  9. Kowal D. (2000). Moja mała księga miasta II. Lublin: BiM & Co.

  10. Kowal D. (2004). Ze świętym Antonim rozważamy tajemnice różańcowe. Lublin: Polihymnia.

  11. Kowal D. (2012). Odmawiajmy Różaniec w intencji Ojczyzny. Lublin: BiM & Co.

 

 

Rozmowy z Księżycem d.c.

Znów się ukazałeś mój przyjacielu,
najdalszy, lecz tak bliski
zawsze sercu memu.

Kochany Księżycu, gdy w mym oknie stajesz,
uczysz, przypominasz i sam przykład dajesz, że świecić trzeba światłem nie swoim, lecz Słońca,
nie swoim, lecz Bożym, do dni naszych końca…

 

Lublin, dnia 6 marca 2015.

*** (W morzu Bożej miłości)

*** W morzu Bożej miłości
płyniemy dowolnym stylem,
wszystko jedno, czy kraulem,
żabką, czy też motylem.

Dopłyniemy do horyzontu,
gdzie morze się z niebem styka,
tam, gdzie pływak zmęczony
wieczne odpocznienie spotyka.

Możemy też lecieć ku niebu na skrzydłach nadziei i wiary,
tam, gdzie nas Bóg obdarzy
swymi łaskami bez miary. A więc w drogę…

 

Lublin, dnia 4 marca 2015.

Bóle…

Bóle…

Największe bóle, to bóle duszy i najtrudniejsze do ukojenia:
bóle miłości, bóle rozstania,
niezasłużone bliźnich cierpienia,

Bóle tęsknoty przez oddalenie i samotności, co czasem doskwiera,
brak szans na marzeń naszych spełnienie.
Złagodzić je może tylko wiara, nadzieja i miłość.

Zaufajmy im…

 

Lublin, dnia 25 lutego 2015

(***) Chwytaj chwile jak motyle

***

Chwytaj chwile jak motyle.
które lecą w siną dal. W każdej z nich jest szczęścia tyle, po nich przyjdzie ból i żal.

Wierz, że te szczęśliwe wrócą,
będziesz chwytał znowu je,
nim następne Cię zasmucą
– tak to życie nasze mknie. Lecz na zawsze pozostaną
najszczęśliwsze chwile te i wspomnienia ich zebrane
wszystkie Bogu oddasz je. Za nie wszystkie podziękujesz,
czasu wieczność będziesz miał,
jeśli w życiu nie zmarnujesz
tego, co nasz Bóg Ci dał…

 

Lublin, dnia 25 sierpnia 2014

Księdzu Lemańskiemu z modlitwą

***
Posłuszeństwo i pokora
to nie żadna życia zmora, ale pewna, jasna droga,
którą idąc – wprost do Boga
można dojść.

Droga ta jest dla każdego i małego i dużego, dla kapłana i świeckiego
– do służenia wciąż chętnego
bliźnim swym.

 

Lublin, dnia 25 sierpnia 2014

Mój Tatuś marzył o wyspie i okręcie

*** A moją wyspą – samotność na oceanie miłości.
Okrętem – moja dusza, u steru stoi mój Bóg.
Spokojnie płynę u wiecznej radości,
ufając, że ma droga jest najlepszą z dróg… Lecz po drodze spotykam mych bliźnich kochanych,
tak często dla innych z miłością oddanych.
Ja też często potrzebuję pomocy jak oni.
Pamiętam o tym…

 

Lublin, dnia 18.06.2014

Nocne rozmyślanie

O. Andrzej Kiejza OFMcap:

… tyle miłości ile tęsknoty i tyle bliskości ile oddalenia

***

Kiedy tęsknota ogromnym bólem serce rozrywa,
ono do drugiego serca ciągle się wyrywa
– wracam do mojego najwierniejszego Przyjaciela,
który w głębi mej duszy stale przebywa,
jest bliżej mnie niż ja siebie, a Jego miłości nigdy nie ubywa i pływam w niej stale, będąc już w niebie, choć jeszcze na ziemi…

Jak powietrze niezbędne dla każdego człowieka,
jak woda dla ryby, chociaż w dal ucieka,
tak dla duszy – miłość, którą ona oddycha
– Miłość, którą jest Bóg… Lecz w życiu tak trudnym, wędrując z mozołem,
idźmy wciąż do przodu z podniesionym czołem,
przekraczając stale nadziei próg
– chociaż wciąż czyha na nas nasz wróg…

 

Lublin, dnia 6 lutego 2014

*** (Księżycu, mój przyjacielu)

***

Księżycu, mój przyjacielu,
Ty nigdy mnie nie zawodzisz,
chociaż nie zawsze widoczny
– swoimi drogami chodzisz. Lecz drogi te wyznaczone przez Boga przed wiekami,
jasne, bo oświetlone
pięknymi, licznymi gwiazdami.

Uczysz jak bliźnim oświecać
drogi wiodące do nieba
świecąc nie swoim światłem
– to tak niewiele trzeba…

Uczysz tak trudnej pokory,
poddania się Bożej woli, a człowiek często jest skory
to czynić, co Boga tak boli…

Księżycu, mój przyjacielu,
Ty zawsze, choć z daleka
widzisz i wspomagasz
cierpiącego człowieka…
– świecąc nie swoim światłem…

 

Lublin, dnia 3 stycznia 2014