Tag Archives: dialog

Nocne rozmyślanie

O. Andrzej Kiejza OFMcap:

… tyle miłości ile tęsknoty
i tyle bliskości ile oddalenia

***

Kiedy tęsknota ogromnym bólem serce rozrywa,
ono do drugiego serca ciągle się wyrywa
– wracam do mojego najwierniejszego Przyjaciela,
który w głębi mej duszy stale przebywa,
jest bliżej mnie niż ja siebie,
a Jego miłości nigdy nie ubywa
i pływam w niej stale, będąc już w niebie,
choć jeszcze na ziemi…

Jak powietrze niezbędne dla każdego człowieka,
jak woda dla ryby, chociaż w dal ucieka,
tak dla duszy – miłość, którą ona oddycha
– Miłość, którą jest Bóg…

Lecz w życiu tak trudnym, wędrując z mozołem,
idźmy wciąż do przodu z podniesionym czołem,
przekraczając stale nadziei próg
– chociaż wciąż czyha na nas nasz wróg…

 

Lublin, dnia 6 lutego 2014

*** (Moja piosenka dla Ciebie)

***

To moja piosenka dla Ciebie
posłuchaj ją, jeżeli chcesz,
przywołam też gwiazdki na niebie
i Księżyc, co wspiera w potrzebie.

Piosenka o mojej tęsknocie,
o bólu, cierpieniu i łzach,
a śpiewam ją ciągle przy mojej robocie,
na jawie i w pięknych mych snach.

To moja piosenka…

W piosence też radość ukryta,
co drzemie na duszy mej dnie,
ta, którą codziennie mnie wita radośnie
Przyjaciel wspierając wciąż mnie.

To moja piosenka…

Przyjaciel nasz także ją słucha,
jest przy nas w dzień każdy i w noc.
On w serca wciąż nasze przelewa z radością
swe dary – swą miłość i moc.

To moja piosenka…

 

Lublin, dnia 26 stycznia 2012.
(na melodię „Piosenka o mojej Warszawie„)

*** (Nie pomogą próżne żale)

Nie pomogą próżne żale
ból swój niebu trza polecić
a samemu zaś wytrwale
trzeba naprzód iść i świecić.
 
Adam Asnyk

***

„Nie pomogą próżne żale”,
w niebo trza skierować oczy,
krzyż swój podnieść i wytrwale
za Jezusem cicho kroczyć
– po ziemi…

I nie martwić się już wcale,
kędy wiedzie Jego droga.
Zaufając i kochając
do naszego Ojca – Boga
– dojdziemy…

On wciąż koi nasze żale,
krzyż codzienny, który daje,
nie jest taki ciężki wcale
jak czasami się wydaje
– gdy słabniemy…

I tak według pięknej myśli
księdza Jana Twardowskiego */
warto jest powiedzieć sobie:
czasem ciężej jest bez niego
– gdy idziemy
swoją drogą
sami…

 

Lublin, dnia 30 marca 2007.

 

*/ Ks. Jan Twardowski – KRZYŻ
„Trzeba iść dalej, czyli spacer biedronki” (str. 260)

Pójdź za mną (Barka)

Za ks. bp. J. Zawitkowskim

Pójdź za mną (Barka)

Panie, dalszy rejs odwołany,
bo sternika do siebie wezwałeś,
a nam brak siły, nadzieja zgasła.

O Chryste, przecież burza szaleje.
Ratuj barkę, bo bez Ciebie zginiemy!
– Nie lękajcie się, a wypłyńcie na głębię!
Cała naprzód! Nowy świta już dzień!

Pan znowu stanął nad brzegiem,
Szukał w tłumie nowego sternika,
by łowił serca słów Bożych Prawdą.

O Panie, Ty na Niego spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły to imię:
Józef barkę swą zostawił na brzegu,
razem z Tobą, nowy zaczął dziś łów.

 

Lublin, dnia 15 sierpnia 2005

Tajemnice światła

Julia Ledóchowska – św. Matka Urszula
Myśli – zachęty – wspomnienia
Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”
Lublin 2004
 
W każdej okoliczności życia, czy smutnej, czy radosnej, w chwilach jasnych, czy ciemnych, bylem otworzyła oczy na jasne światło różańcowe, zawsze w nim mogę znaleźć wskazówkę, jak postępować i Bogu się podobać. R-II 340-341
 
Życie twoje niech będzie nieustannym różańcem czynu (…). Odmawiaj różaniec, to łańcuch, który cię przykuwa do Serca Maryi, on cię nauczy, jak kochać, jak modlić się, jak cierpieć i jak żyć na wzór życia Jezusa i Maryi. PZ 98 Read more …

Życie może być Różańcem

Często się zdarza, że po pewnym rozważeniu, po modlitwie, po dojściu do pewnych stwierdzeń czy wniosków, po sprecyzowaniu pewnych myśli – znajduję jakby potwierdzenie ich słuszności w myślach wyrażonych przez osoby święte, osoby cieszące się wielkim autorytetem. I tak i teraz. Zaglądając do myśli i zachęt św. Matki Urszuli Ledóchowskiej (Julia Ledóchowska, Św. Matka Urszula: Myśli * zachęty * wspomnienia, Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, Lublin 2004), znalazłam takie jej wypowiedzi: Read more …

*** (Modlić się można i tęsknotą)

Modlić się można i tęsknotą.
abp Józef Życiński

***

Modlić się można i tęsknotą,
modlić się można także łzami,
modlić się można i swym krzyżem
i długimi, bezsennymi nocami…

Gdy o sobie zapomnę zupełnie
i dla Ciebie serce swe otworzę,
życie me całe modlitwą
stać się może dla Ciebie
– mój Boże…

Życie me całe być może
moją pieśnią śpiewaną dla Ciebie,
lecz nasz wróg spokoju mi nie da,
nim nie spocznę w Tobie,
w Twym niebie…

Więc modlitwa ma i tęsknotą
i cierpieniem i bólem też będzie,
nim pod Miłości osłoną
dusza ma niebo posiędzie…

 

Lublin, dnia 5 marca 2002.

 

*** (Bardziej wpatrujmy się w Boże Światło)

Bardziej wpatrujmy się w Boże Światło niż w ludzkie mroki.
abp Józef Życiński

***

Bardziej wpatrujmy się w Boże Światło
niż w ludzkie mroki,
chociaż przez te ludzkie mroki
wieźć nas muszą często nasze ludzkie kroki.

Lecz tak, jak wędrując przez lasy i bagna,
gdy patrzymy w niebo, nie wstrzyma nas żadna przeszkoda,
wpatrując się w Boże Światło, które Maria niesie,
nie zbłądzimy w żadnym ciemnym życia lesie.

Jak gwiazdy w nocy drogę ukazują,
tak kochani święci drogę nam torują
ku Światłu Bożemu doprowadzić nas mogą,
gdy podążać będziemy gwiezdną, świętą drogą
– za nimi…

Bardziej wpatrujmy się w Boże Światło
niż w ludzkie mroki,
chociaż przez te ludzkie mroki
wiodą nas często nasze ludzkie kroki
– w drodze do Boga…

 

Lublin, dnia 5 lutego 2000.

Dom Ulgi w Cierpieniu

Zbudowałeś mój Przyjacielu Dom Ulgi w Cierpieniu. Dom ze swoich marzeń, które Twoja miłość zmaterializowała. Zbudowałeś nie mając nic, prócz gorącego, kochającego i tak bardzo cierpiącego serca.

Mój najdroższy, najbliższy Przyjacielu spośród przyjaciół, którzy są już po tamtej stronie. Tyle mi pomogłeś! Stałeś się mym nauczycielem, przewodnikiem, doradcą, podporą w trudnych chwilach. Tak wiele Ci zawdzięczam. Teraz, gdy dobry Bóg zabrał mi tak wiele i dal mi po stokroć więcej – pomóż mi zbudować z mojego serca dom ulgi w cierpieniu dla moich bliźnich, których na drodze mojego życia postawił mi Bóg. A patronem, opiekunem i doradcą dla tego domu bądź Ty, mój ukochany Ojcze Pio…

Lublin, dnia 6 lipca 1999 r.

Kochać – to na Bożą miłość serce wciąż otwierać

Rozważanie na kanwie myśli kardynała Wojtyły
Elementarz etyczny, rozdział 18 – „Sprawiedliwość i miłość”
 

Kochać – to na Bożą miłość serce wciąż otwierać
i nie dawać mu nigdy w marazmie zamierać,

wiedząc, że:
miłość, to siła moralna,
potężna energia, wielka, niezniszczalna,
co jedna, jedyna pozwala się zbliżyć
do osoby kochanej – i tak się uniżyć,
że wniknąć w świat jej duchowy pozwala
i z bytem je swój byt utożsamia…

O miłości także wciąż pamiętać muszę,
że od grozy zubożenia uwalnia wciąż duszę,
jest źródłem bijącym – wciąż odradzającym się
w sercu – bogactwa wewnętrznego.

Miłość chcąc dobra drugiego człowieka
z obdarowywaniem go nigdy nie zwleka
i wyzwala w nim to, co najszlachetniejsze
i nieraz na dnie duszy w nim tkwi,
i najtrudniejsze pokonuje opory i niszczy zapory
spragniony świat w krąg zalewając,
wyjałowione pola stale użyźniając…

Gdyby to wszyscy na świecie pojęli
to siłą miłości wszyscy by płonęli,
energię tę stale w sobie wyzwalali
i cały świat płynąłby na miłości fali.

Już żadne systemy straszne by nie były,
nie drżałyby narody przed użyciem siły,
nie zagrażałby światu już totalitaryzm
i sił przebicia nie miał materializm,
a wszyscy wpłynęliby wśród wspólnej radości
– w cywilizację miłości…

 

Lublin, dnia 12 marca 1998.