Tag Archives: dusza

Mój Tatuś marzył o wyspie i okręcie

***

A moją wyspą – samotność na oceanie miłości.
Okrętem – moja dusza, u steru stoi mój Bóg.
Spokojnie płynę u wiecznej radości,
ufając, że ma droga jest najlepszą z dróg…

Lecz po drodze spotykam mych bliźnich kochanych,
tak często dla innych z miłością oddanych.
Ja też często potrzebuję pomocy jak oni.
Pamiętam o tym…

 

Lublin, dnia 18.06.2014

Nocne rozmyślanie

O. Andrzej Kiejza OFMcap:

… tyle miłości ile tęsknoty
i tyle bliskości ile oddalenia

***

Kiedy tęsknota ogromnym bólem serce rozrywa,
ono do drugiego serca ciągle się wyrywa
– wracam do mojego najwierniejszego Przyjaciela,
który w głębi mej duszy stale przebywa,
jest bliżej mnie niż ja siebie,
a Jego miłości nigdy nie ubywa
i pływam w niej stale, będąc już w niebie,
choć jeszcze na ziemi…

Jak powietrze niezbędne dla każdego człowieka,
jak woda dla ryby, chociaż w dal ucieka,
tak dla duszy – miłość, którą ona oddycha
– Miłość, którą jest Bóg…

Lecz w życiu tak trudnym, wędrując z mozołem,
idźmy wciąż do przodu z podniesionym czołem,
przekraczając stale nadziei próg
– chociaż wciąż czyha na nas nasz wróg…

 

Lublin, dnia 6 lutego 2014

*** (Alinka jest dobra na wszystko)

***

Alinka jest dobra na wszystko.
Gdy Ci smutno – to czule przytuli,
do łez rozśmieszy lub piątkę przybije
i wróci do swojej matuli.

Jak jasne słoneczko na niebie
rozjaśnia mroki twej duszy,
przywraca zdrowie, nadzieję.
Alinka jest dobra na wszystko…

 

Lublin, dnia 7 listopada 2013

*** (Kochani Aniołowie)

***

Kochani Aniołowie,
zawsze wierni stróżowie
pracujących wytrwale,
czy w głębokich wykopach,
czy już prawie w obłokach
– na budowie świątyni,
proszę Was
strzeżcie ich
od wszelakich przypadków,
– czy zasłabnięć, upadków,
chorób duszy lub ciała…
Aby dzięki nim rosła świątynia,
a wraz z nią – Boża chwała…

 

Lublin, dnia 30 października 2013

Pisane tęsknotą…

Gdybyś był ze mną,
rozgrzałbyś me serce,
co skute lodem nic nie czuje.
Rozgrzałbyś me dłonie,
co przestały marzyć,
że jeszcze kiedyś je ucałujesz.

Gdybyś był ze mną,
rozgrzałbyś mą duszę,
co ciągle przeżywa, bo Tobie jest wierną
– tęsknoty katusze.

A ja z tym na zawsze pogodzić się muszę
– że nie jesteś ze mną…

 

Lublin, dnia 3 lutego 2012.

 

Gdybyś był ze mną,
łzy byś moje otarł,
przytulił do serca jak za dawnych lat.
Potem poprowadził,
szlibyśmy we dwoje
Bożymi drogami przez ten dziwny świat.

Gdybyś był ze mną,
razem byśmy doszli,
dźwigając swe krzyże, do niebieskich bram.
Skłonili się w progu
w Trójcy Świętej Bogu
i w wiecznej radości pozostali tam.

Gdybyś był ze mną…

 

Lublin, dnia 23 kwietnia 2012.

 

Gdybyś był ze mną,
świat byłby piękniejszy,
niebo pogodniejsze,
piękniej śpiewał ptak.
I każdy dzień
wstawałby radośniejszy,
każdy posiłek miałby lepszy smak…

Gdybyś był ze mną…
Ale nie jesteś…

Mogę tylko marzyć
na jawie i w pięknych mych snach,
o tym, co jeszcze może się wydarzyć.
Na horyzoncie lśni nadziei blask.
Na naszą ziemię, w każdej czasu dobie,
Ojciec Niebieski zsyła morze łask…
Radujmy się…

 

Lublin, dnia 24 kwietnia 2012.

*** (Moja piosenka dla Ciebie)

***

To moja piosenka dla Ciebie
posłuchaj ją, jeżeli chcesz,
przywołam też gwiazdki na niebie
i Księżyc, co wspiera w potrzebie.

Piosenka o mojej tęsknocie,
o bólu, cierpieniu i łzach,
a śpiewam ją ciągle przy mojej robocie,
na jawie i w pięknych mych snach.

To moja piosenka…

W piosence też radość ukryta,
co drzemie na duszy mej dnie,
ta, którą codziennie mnie wita radośnie
Przyjaciel wspierając wciąż mnie.

To moja piosenka…

Przyjaciel nasz także ją słucha,
jest przy nas w dzień każdy i w noc.
On w serca wciąż nasze przelewa z radością
swe dary – swą miłość i moc.

To moja piosenka…

 

Lublin, dnia 26 stycznia 2012.
(na melodię „Piosenka o mojej Warszawie„)

Dobry pasterzu…

Dobry pasterzu…

Wspomnienia, zamyślenia, refleksje o abp Józefie Życińskim

***

Wiara, nadzieja, miłość – pozdrawiająca, błogosławiąca dłoń i uśmiech dla każdego spotkanego bliźniego, w każdych okolicznościach. W archikatedrze, na pielgrzymkach, procesjach, spotkaniach – i tych przypadkowych, na wykładach, na wszelkich uroczystościach, odwiedzinach, w różnych środowiskach. Zawsze czas i serce dla drugiego człowieka.

***

Twoje kwadranse duszpasterskie w radiu „eR” – oczekiwane, informujące, wyjaśniające, ducha podnoszące w tej trudnej rzeczywistości, w jakiej przystało nam żyć i troska o to radio.

***

Gdy było ciężko na duszy – ukazywałeś Boże światło, dobre strony w każdym człowieku, w każdej trudnej sytuacji pozytywne aspekty.

***

W bramie nieba przywitał Cię z pewnością i do serca przytulił kreśląc krzyżyk na czole nasz wspólny przyjaciel – św. Franciszek z Lublina – ks. Ryszard „migający”.

 

Lublin, dnia 20 lutego 2011.

 

Niektóre z myśli abp Józefa Życińskiego

***

Czasem i milczenie jest grzechem.

***

… módlmy się, aby miłość, którą obdarzył nas Bóg była w nas i aby On sam był w nas.

***

Szczęść Boże na wszystko, co wymaga naszej odwagi i odpowiedzialności.

*** (Kiedy duje wiatr w kominie)

***

Kiedy duje wiatr w kominie jak za dawnych lat,
a za oknem białym puchem otulony świat,
uszy pieści znów melodia, ta co w sercu tkwi,
fala wspomnień w duszę wpływa, z jak odległych dni…
Dni, co z wiatrem przeminęły, bliskich, co odeszli w dal,
pozostały po nich tylko w sercu ból i żal…
Nagle w mej kaplicy serca jakby się odezwał dzwon,
jakby ktoś zapalił światła, nowy zabrzmiał ton.
Przybył do niej bliski sercu Przyjaciel – wiesz kto.
on modlitwą wciąż mnie wspiera – odległy „mil sto”…
Ojciec Pio się ucieszył, że zawitał nowy gość,
Wie on bowiem, że przyjaciół nigdy nie jest dość.
Zna samotność, zna cierpienie, wie co smutku łzy.
Wie, że spływa ukojenie, kiedy w Bogu ze świętymi
obcujemy my…

 

Lublin, dnia 22 listopada 2008.

Kolejny szary, mglisty, jesienny dzień…

W pokoju mrok,
za oknem na szarych gałęziach,
wiszą jak łzy na rzęsach,
krople zrodzone z mgły.
Jak łzy na rzęsach…

Lecz duszy wzrok
przebija mgłę i w głębię sięga,
gdzie nie ma dna,
gdzie jasność, jawa nie sny…
Gdzie jawa nie sny…

Gdzie mieszka ON
wraz ze mną w zaciszu serca,
gdzie mogę spotkać i Ciebie,
gdy tylko zechcesz tam przyjść.
Gdy tylko…

Tam zabrzmi ton
wspólnej radosnej symfonii,
gdzie ja i Ty i On jak w niebie…
Aż szkoda z tej głębi wyjść…
Aż szkoda…

 

Lublin, dnia 6 listopada 2008

Za Krzyżem światło

Za Krzyżem światło, przed Krzyżem mrok.
Opodal, bliziutko, nieomal o krok
nasz Patron, Maryja, Kapłan, no i my
– wierni, co przybyli rozsnuć w duszach mgły.

Za Krzyżem światło, w duszach jeszcze mrok.
Nie wznosi się w górę w ziemię wbity wzrok,
Każdy widzi tylko swego krzyża cień
i rozpamiętuje swój mozolny dzień.

A za Krzyżem światło – w górę wznieśmy wzrok.
Najtrudniej jest zrobić pierwszy śmiały krok
w kierunku, gdzie Miłość Miłosierna czeka
na udręczonego grzechem swym człowieka.

A za Krzyżem światło, co rozproszy mrok
i pewnym uczyni każdy w życiu krok.
Nie ma innej drogi do niego niż krzyż
przez który przejść musim, by podnieść się wzwyż,
do nieba bram… już na ziemi…

Za Krzyżem światło…

 

Lublin, dnia 16 grudnia 2007
(1-szy dzień rekolekcji w parafii pw. bł. bp. Władysława Gorala)