Tag Archives: kapłani

Księdzu Lemańskiemu z modlitwą

***
Posłuszeństwo i pokora
to nie żadna życia zmora,
ale pewna, jasna droga,
którą idąc – wprost do Boga
można dojść.

Droga ta jest dla każdego
i małego i dużego,
dla kapłana i świeckiego
– do służenia wciąż chętnego
bliźnim swym.

 

Lublin, dnia 25 sierpnia 2014

Z mojego okna… (4)

Z mojego okna Miłość widać.
I tę, co się rodzi
i tę, co trwa
– od wielu lat.

Miłość, co nigdy nie zawodzi,
z uśmiechem z bliźnim
zdąża ku wieczności
dźwigając krzyż
– przez ten piękny świat.

W jasnych promieniach jesiennego słońca
spacerują wspólnie ci, co się kochają,
co lat ponad kopę z sobą przebywają,
a teraz jak mogą – młodym pomagają.

Miłość, co swego drogiego bliźniego
wiezie do Jezusa, co w kaplicy czeka
i Miłość, co wraz z Bogiem podąża odwiedzić
cierpiącego w domu chorego człowieka.

Z mojego okna Miłość widać,
Miłość wszechobecną.

 

Lublin, dnia 9 października 2013

Z mojego okna… (3)

Z mojego okna tyle piękna widzę…
Na to, co nie piękne przymykam oczy.
Roztacza przede mną cały świat uroczy
– Stwórca wszego piękna – nasz PAN…

Liście już spadają,
dzieciaki kochane
szeleszcząc nóżkami
kasztany zbierają.

A zaraz za rogiem,
niestrudzony w posłudze,
idzie z Panem Bogiem
raźnym krokiem – Ksiądz.

Gdy spojrzę do góry,
na nieba błękicie
widzę jasne chmury,
pulsujące życie – co wciąż trwa:
jesienne ptaków odloty
ku cieplejszym dniom,
wyżej samoloty
w słońcu pięknie lśnią…

Z mojego okna tyle piękna widzę…

 

Lublin, dnia 4 października 2013

Za Krzyżem światło

Za Krzyżem światło, przed Krzyżem mrok.
Opodal, bliziutko, nieomal o krok
nasz Patron, Maryja, Kapłan, no i my
– wierni, co przybyli rozsnuć w duszach mgły.

Za Krzyżem światło, w duszach jeszcze mrok.
Nie wznosi się w górę w ziemię wbity wzrok,
Każdy widzi tylko swego krzyża cień
i rozpamiętuje swój mozolny dzień.

A za Krzyżem światło – w górę wznieśmy wzrok.
Najtrudniej jest zrobić pierwszy śmiały krok
w kierunku, gdzie Miłość Miłosierna czeka
na udręczonego grzechem swym człowieka.

A za Krzyżem światło, co rozproszy mrok
i pewnym uczyni każdy w życiu krok.
Nie ma innej drogi do niego niż krzyż
przez który przejść musim, by podnieść się wzwyż,
do nieba bram… już na ziemi…

Za Krzyżem światło…

 

Lublin, dnia 16 grudnia 2007
(1-szy dzień rekolekcji w parafii pw. bł. bp. Władysława Gorala)

Bajka – niebajka

Dla Ciebie

BAJKA – NIEBAJKA

Na dwóch krańcach Lublina
tak daleko od siebie
gdzie korzenie ich wrosły
w głąb, w ojczystą ziemię
– dwie dzielnice od wieków
nad rzekami dwiema
tak pięknieją rosnąc,
że wspanialszych już nie ma.

Na północy – Wieniawa
– dzielnica młodzieży,
szkół, uczelni, przedszkoli,
księży i … żołnierzy.
Na południu Wrotków
pięknem swym urzeka,
zachwycają tam oczy
drzewa, zalew, rzeka.

Wieniawa samotna
nad rzeką siedziała
i wpatrzona w Księżyc
jak w lustrze ujrzała
jasne i przyjazne
Wrotkowa odbicie
i poczuła w sobie
jakby nowe życie…

Z tęsknoty i z marzeń
wianuszek uwiła,
w bystre wody Czechówki
przeżegnawszy – rzuciła
wierząc, że go z Bystrzycy
Wrotków wyłowi miły,
a co się działo dalej
zabrakło mi siły
opisać…

Wieniawa, dnia 30 stycznia 2007.

 

(d.c.)

Gdy Wieniawa do rzeki wianuszek wrzucała,
to o najważniejszym wtedy zapomniała.

Zapomniała, że Bystrzyca w drugą stronę płynie
i wianuszek zbłąkany w wodach Wieprza zginie.

I nie ujrzą go nigdy oczy jej Miłego
– chyba, że go znajdzie w głębi serca swego
– i wyłowi…

Wieniawa, dnia 11 lutego 2007.

Boże krokusy

Patrząc na poniewierane wiosennym wiatrem świeżo rozkwitłe krokusy:

Boże krokusy

Między wiosennymi wichrami
małe krokusy wyrosły,
między wiosennymi burzami
wzrok swój do nieba wzniosły.

Choć daleko od siebie
zgodnie ich serca biły
i w księżycowe noce
o jednym, tym samym śniły.

Ta sama matka ziemia
je wszystkie wykarmiła,
ta sama matka ziemia
do serca swego tuliła.

Jednymi soki żywieni
i w jednej rosie kąpani,
jedno swe krótkie życie
Bogu złożyli w dani
– w Bożym ogrodzie wyrosłe kwiaty:
polscy kapłani…

 

Lublin, dnia 22 marca 2001 r.

Latarnie

Na stromych brzegach naszego życia,
tam, gdzie się styka ziemia z Niebem
– stoją latarnie – Bogu w ofierze
wzniesione – łańcuchem serc ludzkich splecione
– licznych kościołów wieże
– śląc światło od Boga dla Ciebie…

W każdej świątyni na Twoim szlaku
– tam, gdzie Cię dobry Bóg zawiedzie
– zawsze gotowe – często w udręce,
zmęczone – z Jezusem w Hostii na zawsze złączone
– bije gorące serce
kapłana – dla BOGA i dla Ciebie…

Płynąc po życia burz oceanie
– tam się posilić można Chlebem,
co sił dodaje w tej ciężkiej drodze
do portu – gdzie już nie będą wrogie fale
burt Twoich niszczyć srodze
– gdzie kres jej – u BOGA – dla Ciebie.

Lublin, 6 września 1997 r.