Tag Archives: bliźni

Księdzu Lemańskiemu z modlitwą

***
Posłuszeństwo i pokora
to nie żadna życia zmora,
ale pewna, jasna droga,
którą idąc – wprost do Boga
można dojść.

Droga ta jest dla każdego
i małego i dużego,
dla kapłana i świeckiego
– do służenia wciąż chętnego
bliźnim swym.

 

Lublin, dnia 25 sierpnia 2014

Mój Tatuś marzył o wyspie i okręcie

***

A moją wyspą – samotność na oceanie miłości.
Okrętem – moja dusza, u steru stoi mój Bóg.
Spokojnie płynę u wiecznej radości,
ufając, że ma droga jest najlepszą z dróg…

Lecz po drodze spotykam mych bliźnich kochanych,
tak często dla innych z miłością oddanych.
Ja też często potrzebuję pomocy jak oni.
Pamiętam o tym…

 

Lublin, dnia 18.06.2014

*** (Pamiętaj tu i teraz)

***

Pamiętaj tu i teraz i kiedyś będąc w niebie,
o Kościele w potrzebie,
o tym w dalekim świecie
i o tym, co blisko Ciebie
– pomagaj…

Pamiętaj o bliźnim, który jest w potrzebie,
pomagając u jak możesz
– myślą, słowem i uczynkiem,
no i modlitwą
– nie oszczędzaj siebie…

PS Sms-y: POMAGAM 72052 Caritas
RATUJĘ 72405 Pomoc Kościołowi w potrzebie

 

Lublin, dnia 16 listopada 2013
(NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia)

Z mojego okna… (4)

Z mojego okna Miłość widać.
I tę, co się rodzi
i tę, co trwa
– od wielu lat.

Miłość, co nigdy nie zawodzi,
z uśmiechem z bliźnim
zdąża ku wieczności
dźwigając krzyż
– przez ten piękny świat.

W jasnych promieniach jesiennego słońca
spacerują wspólnie ci, co się kochają,
co lat ponad kopę z sobą przebywają,
a teraz jak mogą – młodym pomagają.

Miłość, co swego drogiego bliźniego
wiezie do Jezusa, co w kaplicy czeka
i Miłość, co wraz z Bogiem podąża odwiedzić
cierpiącego w domu chorego człowieka.

Z mojego okna Miłość widać,
Miłość wszechobecną.

 

Lublin, dnia 9 października 2013

*** (Świat się ciągle do mnie śmieje)

***

Świat się ciągle do mnie śmieje
i kręci się wokół mnie.
Czy jest wieczór, czy już dnieje,
ten przepiękny świat się śmieje.

Nigdy nie wiem, co mnie czeka,
nie wiem, co się dziś wydarzy,
lecz się staram, aby uśmiech
nie ulatał z mojej twarzy.

Jezus ciągle na mnie czeka,
w swej kaplicy w bliźnim mym,
do serca każdego człowieka
puka: dziecię – otwórz mi.

 

Lublin, dnia 19 czerwca 2012.

SMS 2011-10-05

A gdy czasem Go zgubimy w wirze życia, w bliźnich tłumie – Maria, Józef nam pomogą znaleźć Go – niech to zrozumie każdy z nas…

*** (Prawdziwa miłość)

***

Prawdziwa miłość
sprząta i gotuje,
choć zmęczenie czuje,
go nie okazuje…

Prawdziwa miłość
zawsze uśmiechnięta
we dni powszednie,
niedziele i święta…

Prawdziwa miłość
nie żyje dla siebie
ale dla tego, kto właśnie w potrzebie
znajduje się obok…

Prawdziwa miłość
służy WIELKIEJ MIŁOŚCI
– w bliźnich…

 

Lublin, dnia 13 lipca 2011.

Dobry pasterzu…

Dobry pasterzu…

Wspomnienia, zamyślenia, refleksje o abp Józefie Życińskim

***

Wiara, nadzieja, miłość – pozdrawiająca, błogosławiąca dłoń i uśmiech dla każdego spotkanego bliźniego, w każdych okolicznościach. W archikatedrze, na pielgrzymkach, procesjach, spotkaniach – i tych przypadkowych, na wykładach, na wszelkich uroczystościach, odwiedzinach, w różnych środowiskach. Zawsze czas i serce dla drugiego człowieka.

***

Twoje kwadranse duszpasterskie w radiu „eR” – oczekiwane, informujące, wyjaśniające, ducha podnoszące w tej trudnej rzeczywistości, w jakiej przystało nam żyć i troska o to radio.

***

Gdy było ciężko na duszy – ukazywałeś Boże światło, dobre strony w każdym człowieku, w każdej trudnej sytuacji pozytywne aspekty.

***

W bramie nieba przywitał Cię z pewnością i do serca przytulił kreśląc krzyżyk na czole nasz wspólny przyjaciel – św. Franciszek z Lublina – ks. Ryszard „migający”.

 

Lublin, dnia 20 lutego 2011.

 

Niektóre z myśli abp Józefa Życińskiego

***

Czasem i milczenie jest grzechem.

***

… módlmy się, aby miłość, którą obdarzył nas Bóg była w nas i aby On sam był w nas.

***

Szczęść Boże na wszystko, co wymaga naszej odwagi i odpowiedzialności.

*** (Czy wstaję rano czy w południe)

***

Czy wstaję rano czy w południe,
czy deszczyk pada, czy też cudnie
Słońce maluje barw tysiącem
jesienny świat

– Ty do mnie zawsze się uśmiechasz
Ojcze najdroższy, cierpliwie czekasz
na jeden, choć drobny
miłości gest.

Na me dziecięce zawierzenie,
na obraz święty choć krótkie spojrzenie,
skreślony z pokorą
krzyża znak.

A ja, choć Twoją wszechobecność czuję,
tak mało Cię wielbię, tak mało dziękuję,
nie zawsze Twej woli
mówię „tak”.

Moje zaniedbania przebacz mi Boże,
proszę Cię dzisiaj w największej pokorze
i na mych bliźnich
ześlij zdroje łask.

 

Lublin, dnia 11 października 2007