Tag Archives: pomoc

Mój Tatuś marzył o wyspie i okręcie

***

A moją wyspą – samotność na oceanie miłości.
Okrętem – moja dusza, u steru stoi mój Bóg.
Spokojnie płynę u wiecznej radości,
ufając, że ma droga jest najlepszą z dróg…

Lecz po drodze spotykam mych bliźnich kochanych,
tak często dla innych z miłością oddanych.
Ja też często potrzebuję pomocy jak oni.
Pamiętam o tym…

 

Lublin, dnia 18.06.2014

*** (Absolutne szczęście)

***

Absolutne szczęście będziemy mieć w niebie,
kiedy dobry Bóg przytuli nas do siebie
wraz z gromadą naszych bliskich, przyjaciół,
lecz pozwoli patrzeć na ten ziemski padół,
byśmy mogli wspólnie tym, co pozostali – pomagać.

Nasi aniołowie może będą z nami,
otoczą nas swymi miękkimi skrzydłami,
o ile Bóg dobry ich nie deleguje
tam, gdzie wiele dusz nowych ich potrzebuje – na ziemi.

Absolutne szczęście będziemy mieć w niebie,
gdy dobry Bóg przytuli nas do siebie,
będziemy rozkoszować się widokiem raju,
a tymczasem ja ciągle plotę i baju, baju – bez końca…

 

Lublin, dnia 3 grudnia 2013.

*** (Pamiętaj tu i teraz)

***

Pamiętaj tu i teraz i kiedyś będąc w niebie,
o Kościele w potrzebie,
o tym w dalekim świecie
i o tym, co blisko Ciebie
– pomagaj…

Pamiętaj o bliźnim, który jest w potrzebie,
pomagając u jak możesz
– myślą, słowem i uczynkiem,
no i modlitwą
– nie oszczędzaj siebie…

PS Sms-y: POMAGAM 72052 Caritas
RATUJĘ 72405 Pomoc Kościołowi w potrzebie

 

Lublin, dnia 16 listopada 2013
(NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia)

*** (Moja piosenka dla Ciebie)

***

To moja piosenka dla Ciebie
posłuchaj ją, jeżeli chcesz,
przywołam też gwiazdki na niebie
i Księżyc, co wspiera w potrzebie.

Piosenka o mojej tęsknocie,
o bólu, cierpieniu i łzach,
a śpiewam ją ciągle przy mojej robocie,
na jawie i w pięknych mych snach.

To moja piosenka…

W piosence też radość ukryta,
co drzemie na duszy mej dnie,
ta, którą codziennie mnie wita radośnie
Przyjaciel wspierając wciąż mnie.

To moja piosenka…

Przyjaciel nasz także ją słucha,
jest przy nas w dzień każdy i w noc.
On w serca wciąż nasze przelewa z radością
swe dary – swą miłość i moc.

To moja piosenka…

 

Lublin, dnia 26 stycznia 2012.
(na melodię „Piosenka o mojej Warszawie„)

*** (Jak to się dziwnie w życiu układa)

***

Jak to się dziwnie w życiu układa,
że gdy potrzebna jest mi porada,
gdy Cię poproszę Maksymilianie
– dla mnie od razu mały cud się staje.

Natychmiast wiem, w który klawisz stuknąć,
kiedy komputer mi figle płata,
gdzie w jakąś rurę zatkaną puknąć.
Wszelkie problemy dzisiejszego świata
rozwiązywać pomagasz…

I w każdej pilnej mojej potrzebie,
choć wiem, że pracy masz wiele w niebie
– pomagasz mi radzić sobie z radiami,
pralkami, telewizorami
– dyskretnie pomagasz.

Dziękuję Ci… Przyjacielu…

 

Lublin, dnia 8 stycznia 2011.

Zamyślenie – W cieniu krzyża

„Króla wznoszą się ramiona,
Tajemnica krzyża błyska;
Na nim życie śmiercią kona,
Lecz z tej śmierci życie tryska.”
– pieśń ludowa –

Krzyż, krzyż, ciągle krzyż, ciągle krzyże. Jak trudno mi je pokochać… Jako małe dziecko przeżyłam oblężenie Warszawy. Wędrówki wśród pożarów, trupów końskich i ludzkich, bomby, pociski… Przeżyłam szok. Potem przez długie lata okupacji – lęk przed Niemcem – uosobieniem zła. Pozostały strachy nocne, nadwrażliwość, paniczny strach przed cierpieniem fizycznym, łomot serca na widok czyjejś krwi, przemocy, kalectwa. Krzyż napawał mnie panicznym lękiem. Do tej pory unikam uczestnictwa w nabożeństwie drogi krzyżowej, podczas którego często robi mi się słabo. A jednak… Read more …

*** (Podaj mi ramię swojego krzyża)

***

Podaj mi ramię swojego krzyża
– pomogę Ci…
Tak trudno krzyż swój samemu dźwigać
przez wszystkie dni…
Chociaż Bóg inną niż Tobie wskazał mi drogę
– tyle co mogę -Tobie pomogę
– zaufaj mi…

Podaj mi ramię swojego krzyża
– wraz z moim złącz,
choć żeś daleko – razem pójdziemy
– tam czeka On…
Idąc wciąż naprzód przez trudną drogę
– tule co mogę – Tobie pomogę
– jak Ty pomagasz mi
– mój przyjacielu…

Lublin, dnia 4 maja 1997 r.

Rozmowa z Księżycem (1)

Wszyscy odeszli, sama znów zostałam,
razem z mą duszą, urlop zaczynałam,
Wyszłam na balkon o wieczornej porze,
gdy było cicho, spokojnie na dworze.

Ciemne obłoki Ojciec Pio rozchylił,
Księżyc zza bloku oblicze wychylił
i z duszą moją wdał się wnet w rozmowę,
srebrne promienie śląc na moją głowę.

***

Powiedział, że jest on stworzony przez Boga,
jak wszystkie gwiazdy oraz Mleczna Droga,
wczoraj i dzisiaj, tak jak i przed wiekiem,
wędruje stale z Bogiem i z człowiekiem.

Na ciemnym niebie jest Słońca odbiciem,
żyje nie swoim, ale jego życiem,
nie razi światłem, które zabić może,
a kto w nie patrzy – chwali Ciebie Boże.

***

A cały wszechświat stworzony przez Boga
wskazuje ludziom, gdzie do Niego droga,
wczoraj i dzisiaj, tak jak i przed wiekiem,
wędruje po niej z Bogiem i z człowiekiem.

W doczesnym życiu jest Boga odbiciem,
żyje nie swoim, ale Jego życiem,
nie razi światłem, które zabić może,
a kto nań patrzy – chwali Ciebie Boże.

***

A człowiek, który wolny wybór dostał
i z woli Ojca – panem stworzeń został,
wczoraj i dzisiaj, tak jak i przed wiekiem,
wędruje z Bogiem i z drugim człowiekiem.

Ale powinien być Boga odbiciem,
żyć już nie swoim, ale Bożym życiem,
unikać grzechu, bo on zabić może,
iść Bożą drogą, a Bóg dopomoże…

 

Lublin, dnia 30 czerwca i 7 lipca 1996.